Porady

Odbiór mieszkania – poradnik

Na zakończenie tej inwestycji czekamy z utęsknieniem. Dzięki niej będziemy mogli spełnić swoje marzenia o wspaniałym życiu. Skończą się nasza udręka, tułaczka i niepewność. Nowe lokum, bo o nim mowa, da nam poczucie stabilizacji.

Samodzielnie lub z inspektorem

Żeby jednak się nie rozczarować nowy mieszkaniem, powinniśmy patrzeć wykonawcom na ręce. Możemy to robić na bieżąco. Ale najlepsza okazja nadarza się podczas odbioru lokalu. Wtedy skontrolujmy, czy wszystko zostało wykonane zgodnie z umową, czy wszystko działa bez zarzutu.

Dlaczego warto to zrobić? Przecież na nowe mieszkanie wydaliśmy swoje ciężko zarobione pieniądze. Niektórzy z nas, by je kupić, zapewne zapożyczyli się na dużą sumę, którą będą spłacać przynajmniej przez kilkanaście lat. Nie lekceważmy kwestii odbioru mieszkania.

Procedurę najlepiej przeprowadzić za dnia. Po pierwsze, w lokalu oświetlenie może jeszcze nie działać. Po drugie, przy dziennym świetle łatwiej będzie dostrzec ewentualne niedoróbki, np. nierówne podłoże czy źle położony tynk. Jeśli nie znamy się na sztuce budowlanej, wynajmijmy fachowca. Obowiązuje tutaj taka sama zasada jak przy kupnie samochodu używanego od nieznajomego kontrahenta. Lepiej wydać 200-300 złotych, niż stracić tysiące czy dziesiątki tysięcy i przeżywać później gehennę związaną np. z likwidowaniem fuszerek.

Do samodzielnego odbioru mieszkania będziemy potrzebować: kilkumetrowej miarki, przynajmniej metrowej poziomicy, kątownika. Należy też zabrać ze sobą projekt i umowę. W tym pierwszym dokumencie oznaczono lokalizację wszystkich gniazdek i przyłączy, np. do wanny, pralki, zlewu. Dzięki projektowi skonfrontujemy założenia ze stanem faktycznym.

Rzuć okiem na umowę

W umowie powinny zostać określone materiały, jakie zostały użyte do realizacji inwestycji, oraz szczegóły dotyczące wykończenia. Sprawdźmy, czy wykonawca zapewnił to, na co się z nim umówiliśmy, czy np. zamontował drewniane okna, położył gres na tarasie.

Mierzmy wszystkie pomieszczenia i porównujmy wymiary z tymi, jakie zapisano w umowie. W końcu nikt nie chce płacić za coś, co nie będzie jego (w tym przypadku powierzchnia użytkowa mieszkania). Skontrolujmy ściany. Idealne powierzchnie nie mogą mieć pęcherzy ani innych nierówności. Muszą być równe. Ostukajmy tynk. Może się okazać, że po lekkim stuknięciu, warstwa zaprawy odejdzie od ściany.

Podłoga też musi być równa, a do tego pozioma. Powinna też mieć tzw. dylatację, czyli niewielką przestrzeń między nią a ścianą. Najczęściej spotykaną wadą dotyczącą podłogi jest grubsza w okolicach ścian wylewka. Niby nic wielkiego, lecz przeszkadza sprawnie zamontować parkiet czy terakotę.

 

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *